FreshMail.pl
ruch na stronie z mobile

SEO w mobile – 12 porad, cz. I

Autor / 17 lutego 2014

Z pewnością spotkaliście się już z opinią, że wraz z ostatnimi aktualizacjami algorytmu Google pozycjonowanie umiera. Jest to oczywiście bzdura. SEO ewoluuje, a umierać, a właściwie tracić na znaczeniu, mogą jedynie niektóre jego narzędzia. Jednym z nich jest link building, lecz doniesienia o utracie znaczenia linków także są przedwczesne (chyba, że mówimy o rosyjskiej wyszukiwarce Yandex, która oficjalnie rezygnuje z brania pod uwagę backlinków jako czynnika rankującego). Jakkolwiek by na to nie patrzeć mamy do czynienia z dużym zwrotem w marketingu internetowym (i mobilnym) i firmy w coraz większym stopniu koncentrują się na alternatywnych formach pozyskiwania ruchu i nowym podejściu do SEO.

W tym wpisie (a w zasadzie mini cyklu, na który będą składać się dwa wpisy) chciałbym pokazać na czym aktualnie polega to nowe podejście, jak kształtować swoją stronę i jej otoczenie, aby osiągać lepsze pozycje w wynikach wyszukiwania mobilnego.

Link building krótkie ma nogi

Przy obecnej polityce Google nie da się na dłuższą skalę budować stabilnej pozycji na jednej domenie, pod jednym brandem, za pomocą masowego linkowania. Oczywiście nadal można w ten sposób osiągać wysokie pozycje, jednak na krótko, gdyż Google spieszy z nakładaniem kar na pozycjonowane w ten sposób witryny – i są to kary nieraz bardzo dotkliwe. Dla niektórych biznesów jest to jakaś opcja na chwilowe zaistnienie na najwyższych pozycjach w wynikach wyszukiwania. Jednak taka strategia nie pozwala na stabilne budowanie rozpoznawalnej marki w długim okresie oraz pozyskiwanie wartościowego ruchu z innych lokalizacji niż Google.

Nowe podejście – content, inbound, growth hacking

Nowoczesne przedsiębiorstwa coraz większą uwagę poświęcają tworzeniu wartościowych, unikalnych treści. Liczą się nie tylko pozycje, ale także zdolność do przyciągnięcia i utrzymania uwagi użytkownika. Ruch na stronie buduje się z wykorzystaniem blogów, vlogów, podcastów, infografik, a do zdobywania zasięgów korzysta się z mediów społecznościowych (Facebook, ale także YouTube, Google+, Twitter – zależnie od regionu i branży). Coraz częściej w czasie rozmów w działach marketingu słychać takie hasła jak growth hacking, inbound marketing, content marketing. Czy oznacza to odejście od SEO? Absolutnie nie.

Optymalizacja pod mobilne SEO

Jakkolwiek nie warto na dłuższą metę bawić się w agresywne i zautomatyzowane strategie linkowania i podobne działania spamerskie, tak w dalszym ciągu warto optymalizować swoją stronę i jej otoczenie tak, aby wpływać na SEO. Warto wiedzieć, że wspomniane działania (aktywność w mediach społecznościowych, tworzenie bloga wykorzystywanie technik growth hackingu), odpowiednio realizowane mogą mieć bardzo pozytywny wpływ na pozycje i to na wiele tematycznych fraz jednocześnie. Podejmując je, można realizować różne cele równolegle – pozyskiwać ruch z odesłań i social media oraz z wyników organicznych, a także zwiększać efektywność tego ruchu poprzez większe zaangażowanie gości.

SEO mobilne i desktopowe – czy to się czymś różni?

Oczywiście, że tak. Co prawda tematyka strony, jej meta tagi, zasobność i unikalność oraz profil linków mają wpływ zarówno na pozycjonowanie na urządzenia mobilne, jak i komputery, jednak można znaleźć także wiele różnic. Mądrze prowadzone działania webmasterskie i marketingowe powinny (w zależności od profilu biznesu) maksymalizować potencjał ruchu z obu tych źródeł. Aby nie zanudzać nikogo samą teorią, przedstawiam listę 12 konkretnych działań, które warto podjąć, aby pozyskiwać wartościowy ruch z mobile.

12 pomysłów – jak zdobywać użytkowników urządzeń mobilnych i skłaniać ich do konwersji

1. Strona przyjazna dla użytkowników mobilnych

Strona nie będzie popularna jeśli nie będzie łatwo dostępna na urządzeniach mobilnych. Kilkukrotnie już wałkowaliśmy temat stron RWD oraz dedykowanych wersji mobilnych, więc nie będę przytaczał wszystkich argumentów przemawiających za jednym lub drugim rozwiązaniem (przynajmniej jeszcze nie w tym miejscu). Jedno jest pewne – nie możesz sobie pozwolić na posiadanie starej strony, która wymaga przewijania na boki (nie wspominając już o stronach flashowych). Nawet jeśli stara strona automatycznie dopasowuje swój rozmiar do szerokości ekranu, to tekst jest zazwyczaj za mały, co wymaga stosowania przybliżenia. Efekt jest taki, że i tak trzeba przewijać na boki, a to jest niewygodne.

Internauci są wybredni i wymagający! Nie będą tracić czasu na treści, które nie są przedstawione w odpowiedni sposób. Zatem nawet jak pozyskasz ruch, to nie będzie on konwertował. Ponadto Google bierze mobilność strony pod uwagę. Jeśli użytkownik korzysta z wyszukiwarki na urządzeniu mobilnym, to algorytm będzie wyżej lokował strony do takiego urządzenia dopasowane (więcej we wpisie o wyszukiwaniu mobilnym: Google a mobile search w 2014 roku). Aby upewnić się, że strona wyświetla się odpowiednio na urządzeniach, możesz skorzystać z narzędzia PureOxygen Mobile Diagnostic Toolkit (link). Skorzystaj także ze wskazówek Google, aby uniknąć błędów uniemożliwiających lub utrudniających użytkownikom mobilnym (i robotom wyszukiwarki) dotarcie do strony (link).

2. Wykorzystaj specyfikę mobile

Umożliwienie użytkownikom mobilnym dostępu do strony jest sprawą kluczową. Jednak jeśli chcesz maksymalizować efektywność swoich działań marketingowych i wykorzystywać cały potencjał projektowania i marketingu mobilnego, zadbaj, aby strona była możliwie jak najbardziej dla nich użyteczna. Korzystanie z urządzeń mobilnych cechuje się własną specyfiką (mobile is different) – przekuj to na swoją korzyść. Pamiętaj, aby dodawać elementy, które polepszają doświadczenia użytkownika na stronie i ułatwiają mu życie:

  • funkcja click-to-call
    Jeśli zależy ci na kontakcie telefonicznym z klientami, koniecznie dodaj tę opcję. Użytkownik, który korzysta z komputera może łatwo wprowadzić numer przeczytany na ekranie do telefonu. Użytkownik, który przegląda stronę na swoim smartfonie z chęcią skorzysta z możliwości wybrania numeru za pomocą jednego kliknięcia. Gdy nie ma takiej opcji, musi zaznaczać i kopiować numer – wydłuża to ścieżkę, którą musi pokonać, aby skontaktować się z tobą. Część użytkowników może zrezygnować i skontaktować się z konkurencją, na stronie której łatwiej jest wywołać połączenie.
  • kupony SMS
    Jeśli prowadzisz biznes, w którym sprzedaż i świadczenie dokonują się offline, daj użytkownikom strony możliwość zapisania się do subskrypcji SMS. Większość konsumentów ma telefon zawsze przy sobie. Wykorzystaj to! SMS może stać się efektywniejszym kanałem rozsyłania rabatów, niż wszelkiego rodzaju drukowane materiały promocyjne lub mailingi. Wszelkie ulotki hasłem „Z tą ulotką 10% na …” swój żywot kończą zazwyczaj w koszu na śmieci lub w torbie, z której są wyjmowane, gdy promocja jest dawno zakończona. Rabaty przesyłane w mailach również są stosunkowo mało skuteczne. Zazwyczaj wymagają wydrukowania przesłanego kodu i przyjścia z nim do sklepu. Nie każdy ma w domu drukarkę. Nie każdy pamięta, aby idąc do galerii wziąć kupon z sobą. Jeśli twój potencjalny klient otrzyma kod rabatowy w formie SMS, to z pewnością będzie go miał przy sobie podczas wizyty w centrum handlowym.
  • skanowanie kodów QR i kodów kreskowych
    Stosunkowo mało osób jest świadomych, jak działa to narzędzie. Spośród tych, którzy wiedzą co i jak, nie każdy ma aplikację do skanowania kodów. Dlatego to działanie z pewnością nie jest odpowiednie dla każdego biznesu. Jednak niektórzy korzystają z niego z powodzeniem. Za przykład może posłużyć amerykańska sieć handlowa Sears. W systemie wprowadzono funkcjonalność, dzięki której można zeskanować kod kreskowy danego produktu (w domu lub w sklepie konkurencji!) i sprawdzić jego dostępność w sklepie online. Wyobraź sobie, że jesteś na zakupach i skanujesz przy pomocy smartfona kod danego produktu. Dowiadujesz się, że w sklepie online jest on tańszy i możesz go zamówić z dostawą do domu. Nie skorzystasz?

3. Użytkownik mobilny szuka czegoś innego – daj mu to

Zastanów się, czy posiadasz w swojej ofercie produkty, które mogą być bardziej interesujące dla użytkowników mobilnych. Jeśli tak, to zadbaj, aby pojawiły im się właśnie one. Zadbaj o to już na etapie wyszukiwarki targetując na urządzenia mobilne reklamy AdWords właśnie tych produktów (możesz także uruchomić odpowiednio dopasowaną reklamę skierowaną do użytkowników mobilnych np. na Facebooku).

Mobilnym gościom na stronie prezentuj w pierwszej kolejności produkty, które cieszą się większym zainteresowaniem we wspomnianej grupie (jeśli masz stronę mobilną w subdomenie, to z łatwością możesz sprawdzić w Google Analytics, które podstrony cieszą się największą popularnością i osiągają wysokie współczynniki konwersji). „Wypchnij” ofertę dla mobilnych na stronę główną! To zasadniczo ułatwi nawigację i ułatwi konsumentom dokonanie transakcji. Jeśli wzmianka o danym produkcie znajduje się na stronie głównej, a użytkownik mobilny poszukuje w Google właśnie tego produktu, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że właśnie twoja strona znajdzie się w czołówce wyników wyszukiwania! Nie dość, że pozyskasz ruch, to jeszcze wzrośnie jego efektywność i ilość konwersji!

4. Klarowna prezentacja treści

Jak już wspomniałem wcześniej, warto na stronie głównej zawierać kluczowe informacje, których może poszukiwać mobilny internauta. Praktyka zwana keyword stuffing, podobnie jak link building na dużą skalę nie jest kluczem do sukcesu. Niemniej warto w klarowny sposób komunikować użytkownikom i robotom, o czym jest strona. Jeśli twój biznes to sieć taksówek  (np. w Krakowie), to zadbaj, aby na stronie głównej w nagłówku pojawił się tekst „Taksówki w Krakowie”, a nie „Najlepsza opcja! Zamów już teraz”.

Niektóre serwisy w ogóle nie posiadają nagłówków, bo np. grafik projektujący stronę miał inną wizję i tak jest ładniej. To bardzo niekorzystne podejście. Oczywiście estetyczny wygląd jest bardzo ważny, jednak stronę zazwyczaj tworzy się nie po to, aby startowała w konkursie piękności, lecz po to, aby sprzedawała. Estetyczny wygląd nie powinien być osiągany kosztem funkcjonalności i czynników SEO. Jeśli strona jest bogata w zdjęcia, bo na przykład jest to witryna hotelu i prezentuje zdjęcia pokoi i infrastruktury, to należy zadbać, aby w znaczniku „alt” znalazły się informacje istotne z punktu widzenia wyszukiwania. Na pewno lepsze skutki przyniesie alt o treści „pokój trzyosobowy w centrum Poznania”, niż „IMG-23100.jpg”. Pamiętaj, aby w tekście, opisach usług itd. znalazły się informacje istotne z punktu widzenia użytkownika mobilnego.

Istotne też może się okazać zamieszczenie w opisie strony (meta tag description, którego treść pojawia się na stronie wyników) informacji dla użytkowników mobilnych, że na tej stronie można się łatwo poruszać za pomocą smartfona oraz w prosty sposób dokonać transakcji. Taki krok z pewnością zaowocuje polepszeniem CTR (czyli współczynnika klikalności w dany wynik) wśród użytkowników mobilnych. A przecież chodzi nie o pozycje i wyświetlenia w Google, a o pozyskiwanie wartościowych wejść na stronę.

Ciąg dalszy nastąpi…

W kolejnych częściach napiszę o roli unikalnych, ciekawych treści (wszak podobno content is king), różnicach między mobile-friendly i mobile-optimized, a także o lokalnym wyszukiwaniu, o sieciach społecznościowych, czasie ładowania strony, o tym, czy warto przekierowywać użytkownika do aplikacji mobilnej, o mobilnych mailingach oraz o wzmacnianiu ekspozycji marki także poza wyszukiwarkami, stronami www, a nawet internetem. Zakres tematyczny całkiem spory, więc z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam już teraz!

Dostępne są już kolejne części cyklu:



Szymon Słowik

Konsultant marketingowy skupiony na tematyce SEO/SEM i content marketingu. Z serwisem MarketingMobilny.pl związany od 2013 r. Wypowiada się głównie na tematy dotyczące marketingu w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych.



Zapisz się do newslettera

Newsy z bloga, aktualności, najbliższe wydarzenia z branży

FreshMail.pl