FreshMail.pl

Dwa dni cyfrowych inspiracji – relacja z Digital Marketing Revolution

Autor / 21 maja 2015

Trzeba przyznać, że Digital Marketing Revolution zaliczyło udany debiut na polskiej scenie imprez marketingowych. Miło było spędzić te dwa majowe dni (19-20) w EXPO XXI Warszawa, słuchając wystąpień prelegentów, którzy na co dzień zajmują się cyfrowym marketingiem. Zapraszam Was do przeczytania krótkiej relacji z tego wydarzenia.

Na początku chciałbym zaznaczyć, że nie miałem możliwości fizycznie uczestniczyć we wszystkich wykładach i warsztatach, które miały miejsce na DMR. Było to spowodowane faktem, że wiele z tych wykładów odbywało się równolegle, na dwóch osobnych scenach. Miało to oczywiście swoje plusy – każdy mógł wybrać z bogatej oferty, to co najbardziej go interesowało. Ja skupiłem się na tych wystąpieniach, które dotyczyły moich zainteresowań, w tym oczywiście mobile’a.

Po przywitaniu uczestników, na scenie nr II wystąpił Dominik Kaznowski z Digital We z prezentacją o tytule: „Marketing B2B w czasie digital”. Kaznowski – „dinozaur” polskiej branży marketingowej – opowiadał o tym, jak korzysta z działań content marketingowych do budowania relacji biznesowych i pozyskiwania nowych klientów. Podkreślił on duży potencjał LinkedIn (w szczególności Pulse), zaznaczając jednak, że jest to serwis zdominowany przez firmy z kilku wybranych branż (IT, Reklama). Zwrócił on również uwagę na to, że social media mają dzisiaj problem z filtrowaniem treści i spamem (więcej na ten temat: There Is No More Social Media – Just Advertising ). Kaznowski ciągle wierzy też w siłę bloga jako owned media – jest założycielem platformy blogifirmowe.com.

Kolejne wystąpienie, na które się wybrałem, dotyczyło tego, co nas czeka po erze mobile. Michał Lewandowski ze Snapa zaprezentował szereg urządzeń typu „wearables”, których będziemy używać w niedługiej przyszłości na równi ze smartfonem. Pokazał on m.in. wyniki badania grupy Forrester, która zbadała, jakie urządzenia tego typu chcemy nosić najbardziej:

Grafika1

Dla Lewandowskiego sukces „wearables” zależeć będzie od tego, na ile będą one „glanceable”, czyli sympatyczne dla odbiorcy i zachęcające do największej ilość styku z nimi.

O erze Internet of Things mówił natomiast Radek Tadajewski z OORT, firmy specjalizującej się w technologiach łączenia świata online z offline. Jednym z przykładów urządzenia, które najlepiej będzie łączyło te oba światy, jest dla niego ekspres do kawy. Ten, wyposażony w nadajnik radiowy, będzie sterowany przez nas za pomocą smartfona. Umożliwi to, np. przygotowywanie kaw wg dowolnie zdefiniowanych nastawień (moc kawy, wielkość, receptura). Marketerzy zyskają natomiast „gateway” do klienta – możliwość kierowania ofert up-sellingowych (subskrybcja kapsułek), czy cross-selingowych (odkamieniacze).

Niezwykle ciekawie wypadł Łukasz Żelezny, który zaprezentował sposoby automatyzacji i monetyzacji kanałów social media. Już na wstępie stwierdził on, że wiele firm (przykład linii lotniczych KLM) mówi o tym, że zarabiają (sic!) dzięki social mediom, ale nie chwalą się tym, jak to robią. Żelezny postanowił więc uchylić rąbka tajemnicy i zdradził wiele ciekawych sposobów na to. Przedstawił siedem typów użytkowników social mediów, którzy mają znaczenie dla naszego biznesu: cichy follower, odświętny zwolennik, poszukiwacz okazji, malkontent, troll („nie karm!”), cheerleader („spraw by czuł się wyjątkowy), lojalny fan. Żelezny określił Linkedina mianem „Świętego Graala” w wykorzystaniu social mediów do celów biznesowych. Podobnie, jak wymieniony wcześniej Dominik Kaznowski, radził zainteresować się Pulsem. Mówił on także o tym, jak tytułować wpisy (sprawdzone tytuły: „top 5 sposobów…”, „ale nie 1000!”; używania wyrazów typu „awesome”, angażowania przez miniaturki). Na koniec, podał listę serwisów, które pozwalają automatyzować i amplifikować działania w social mediach, jak np.: Viral Content Buzz, BuzzSumo, CrowdFire, Twitterfeed, Pepper.Li, czy Use IF.

Ostatnie wystąpienie, na jakie się udałem w tym dniu, była prelekcja Grzegorza Mogilewskiego z Iconaris, który opowiadał o service design thinking. We wstępie tej prezentacji padła oczywiście nazwa Ideo – uznanej firmy projektowej z Palo Alto, która już na początku lat 90. ubiegłego wieku zaczęła stosować i rozwijać takie podejście w projektowaniu. Mogilewski mówił dalej o tym, jak nasz własny mózg (aspekt psychologiczny) przeszkadza nam w tworzeniu i rozwijaniu innowacyjnych projektów. Jest on zwolennikiem metodologii lean startup, która zwiększa szanse na odniesienie sukcesu (chociaż ten i tak zarezerwowany jest tylko dla „25% projektów”). Mogilewski przekonywał, że dopiero realizując ideę, jesteśmy w stanie dostrzec nowe pomysły i to na tym etapie powinniśmy popełnić jak najwięcej błędów, bo tylko w ten sposób można sprawdzić, co ma sens, a co nie.

Kolejnego dnia, zajrzałem na prelekcję „Mobile Strategy. Od A do sukcesu” Piotra Adamczyka (MEC), który już na początku swojego wystąpienia zaznaczył, że w zasadzie nie ma czegoś takiego jak strategia mobilna, bo mobile to po prosu kolejny kanał komunikacji w ramach większej, całościowej strategii. Adamczyk słusznie zauważył, że obecnie samo posiadanie przez firmę aplikacji mobilnej „nic nie daje” (~80% aplikacji ma mniej niż 1000 pobrań). Należy więc łączyć „mobile” z naszą ofertą i oferować możliwość interakcji.

O tym, jak osiągnąć efekt synergii w innowacyjnych technologiach i mediach społecznościowych opowiadał Artur Szatkowski z Dentsu. Szatkowski liczy na pojawienie się wspólnej platformy dla „wearables”. Podał on również miażdżącą daną odnoście beaconów (The Beacons Report), wg której w roku 2016 wygenerują one w USA sprzedaż w sklepach na kwotę 44 mld dolarów. Beacony będą wspierały rozwój np. marketingu rekomendacji (zobacz: nowa funkcja Facebooka – Place Tips). Hitem wg Artura będą kamery 360 stopni, które zmienią sposób dzielenia się treściami wizualnymi ze znajomymi.

Na koniec, postanowiłem zajrzeć na prelekcję Basi Sołtysińskiej z LifeTube, która opowiadała o różnych formach współpracy z youtuberami (product placement, dedykowane odcinki, akcje wizerunkowe), prowadzeniu kanałów własnych marek , czy wsparciu kampanii Instagramem. Pojawiła się też kwestia prerolli (reklam przed właściwym materiałem video), które świetnie służą do zwiększania zasięgu kampanii.

Foto1

Na scenie Basia Sołtysińska (LifeTube).

Na Digital Marketing Revolution nie zabrakło również warsztatów, sesji networkingowych, lunchów serwowanych z modnych foodtrucków oraz after party. Największym atutem tej imprezy była ogromna ilość wiedzy merytorycznej. Jak na pierwszy raz, impreza wyszła organizatorom bardzo dobrze. Redakcja naszego serwisu z chęcią odwiedzi Was ponownie!



Kamil Kiermaszek

Z wykształcenia amerykanista i internacjolog. Zawodowo zajmuje się e-marketingiem. Obecnie zaangażowany w rozwój platformy SMSAPI.



Zapisz się do newslettera

Newsy z bloga, aktualności, najbliższe wydarzenia z branży

FreshMail.pl