FreshMail.pl

Mobilne media społecznościowe – a są jakieś inne?

Autor / 13 marca 2014

Marketing w mediach społecznościowych – dlaczego należy skupić się na mobile

Marketing mobilny przestaje być oddzielnym zjawiskiem z własnymi kanałami komunikacji i narzędziami, takimi jak aplikacje, kody QR i wiadomości SMS. Marketing mobilny staje się płaszczyzną, która przecina cały świat marketingu internetowego (dokładając do niego także elementy offline’owe). W zasadzie każde narzędzie e-marketingu zyskuje nowe oblicze w kontekście mobilności. Marketing w mediach społecznościowych nie jest tu wyjątkiem.

Social media marketing?

SMM (ang. social media marketing) można rozumieć jako ogół działań promocyjnych, wizerunkowych, a także sprzedażowych, które są realizowane przy pomocy mediów społecznościowych. Marketerzy za pośrednictwem rozmaitych kanałów (od fanpage na Facebooku, przez vlogi na YouTube i tablice na Pinterest) zwiększają zaangażowanie klientów (faktycznych i potencjalnych), zbierają ich opinie, odpowiadają na pytania, budują społeczności związane z wybranymi akcjami i produktami, a także kierują ruch na strony, w obrębie których nieraz odbywa się ostatecznie konwersja.

Przy okazji zapraszamy na nasz fanpage 😉

„Mobile jest inne” także w mediach społecznościowych

Specjalista od mediów społecznościowych powinien umieć angażować fanów nie odchodząc jednocześnie od tematyki związanej z ofertą i otoczeniem firmy. Powinien rozumieć sposób myślenia i zachowania użytkownika, znać jego plan dnia i wiedzieć, czym się interesuje. Od jakiegoś czasu musi także świetnie rozumieć specyfikę mobile i śledzić dokładnie, jak zmieniają się zachowania fanów, gdy ci używają smartfonów do przeglądania treści. Musi także być na bieżąco z kwestiami technicznymi. Inaczej prezentują się grafiki, filmy i reklamy na urządzeniach mobilnych, w aplikacjach, a inaczej w przeglądarce na ekranie komputera stacjonarnego tudzież laptopa. Hasło mobile is different sprawdza się tu w pełni.

Dlaczego nie warto rozdzielać sfer mobile i social

Wszystko wskazuje na to, że marketing w mediach społecznościowych zostanie w dużej mierze wchłonięty przez marketing mobilny – stanie się jego podkategorią. W zasadzie widać, że większość ruchu na największych platformach social media to właśnie mobile. W tej dziedzinie z pewnością nie ma co oczekiwać roku mobile – mamy go już za sobą. Aby zobrazować to, o czym mówię, zaprezentuję trochę statystyk.

Dochody Facebooka z reklam mobile

Źródła: gigaom.com, techcrunch.com

Jak widać na powyższym wykresie pod koniec 2013 roku udział dochodów Facebooka z reklam pochodzących z mobile przekroczył 50% (konkretnie wyniósł 53%). Przyjrzyjmy się statystykom ilości użytkowników Facebooka za pomocą wskaźnika MAU (ang. Monthly Active Users):

Liczba użytkowników aktywnych na Facebooku 2010-2013 Źródło: TechCrunch.com

Widać, że liczba aktywnych użytkowników na Facebooku regularnie rośnie. Jednak co powinno interesować marketerów (zarówno specjalistów od mobile, jak i social media ninjów) to fakt, że na koniec 2013 roku aż 77% aktywnych użytkowników Facebooka korzystało z niego via mobile, przy czym aż 24% to użytkownicy, korzystający z serwisu jedynie za pośrednictwem urządzeń mobilnych! Ten odsetek będzie stopniowo rósł wraz z postępującą penetracją rynków przez smartfony i tablety. Nie wyobrażam sobie, aby poważna firma mogła zatrudnić do prowadzenia fanpage’a (lub innych działań w social media) kogoś, kto chwali się paroletnim doświadczeniem w tej dziedzinie, lecz nie jest obyty z technologiami mobilnymi.

Ruch mobilny na Twitterze i Instagramie

Media społecznościowe to nie tylko Facebook. W świecie wielką popularnością cieszy się Twitter (zacznij nas obserwować). Według danych na koniec 2013 r. serwis ten posiada ponad 241 milionów aktywnych użytkowników (wg wskaźnika MAU), z czego 184 miliony to użytkownicy korzystający z serwisu przy użyciu urządzeń mobilnych. To prawie 80%! Dochody z reklam kształtują się na podobnym poziomie i udział mobile w tym przypadku wyniósł 75%(dane z TheNextWeb). Co prawda Twitter w Polsce nie jest tak popularny jak np. w Stanach Zjednoczonych, lecz cieszy się dużym zaangażowaniem wybranych grup użytkowników. Poza tym polscy marketerzy obsługują także firmy zagraniczne, a polskie produkty wchodzą na rynki zachodnie. Warto zatem brać ten serwis pod uwagę.

Przyglądając się innym serwisom społecznościowym także widzimy istotny wzrost ruchu mobilnego. Nie powinno to dziwić, wszak biorąc pod uwagę ekspansję telefonii komórkowej na rynkach wschodzących, to właśnie przez urządzenia mobilne najłatwiej połączyć się z siecią. Business Insider donosi, że za 60% czasu spędzonego w mediach społecznościowych odpowiedzialni są użytkownicy korzystający ze smartfonów i tabletów! Instagram (należący zresztą do Facebooka) ze względu na swój charakter idealnie wpasowuje się w mobilne trendy. Pytanie, czy bez mobile w ogóle by zaistniał? Jest 7. najpopularniejszą aplikacją mobilną na świecie (ok. 32 mln unikalnych użytkowników, co daje 66% wzrostu rok do roku)! I nie jest to wcale najpopularniejsza aplikacja społecznościowa. Przed Instagramem znalazły się także YouTube i Facebook. Przyjrzyjmy się badaniom Nielsena na ten temat:

Najpopularniejsze aplikacje w 2013 r Źródło: CNet

Użytkownicy mediów społecznościowych już przenieśli się do mobile. Co z marketerami?

Wniosek chyba jest prosty. Powiedzieć, że coraz częściej korzystamy z mediów społecznościowych przy użyciu smartfonów i tabletów to mało. Media społecznościowe po prostu przenoszą się do mobile. Wszyscy chyba zdają sobie sprawę z rosnącej roli marketingu mobilnego. Każdy widzi w statystykach Google Analytics jak coraz więcej ruchu na jego stronie to ruch mobilny. Marketerzy zdają sobie sprawę, że mobile to ważny dodatek, który należy uwzględnić planując działania promocyjne. Chciałbym podkreślić, że w przypadku kampanii nastawionych głównie na media społecznościowe, obszar mobile nie może być dłużej postrzegany jako ważny dodatek – mobile powinno być w centrum Waszej uwagi.



Szymon Słowik

Konsultant marketingowy skupiony na tematyce SEO/SEM i content marketingu. Z serwisem MarketingMobilny.pl związany od 2013 r. Wypowiada się głównie na tematy dotyczące marketingu w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych.



  • I jeszcze jedna sprawa, jeżeli chodzi o FB – odnoszę wrażenie, że jest mniej bugów w aplikacjach. Mam tu na myśli pokazywanie realnych zasięgów, chronologicznej kolejności komentarzy pod postami (w desktopie różnie z tym bywa), edgerank chyba też mniej „miesza” etc. Dodatkowo, powiadomienia. Badań na ten temat nie ma, ale empirycznie zauważyłem, że dźwięk/brzęczenie smartfona działają na mnie i userów Facebooka bardziej niż zwykłe czerwone powiadomienia w desktopowej wersji.

    PS. Ciekawy blog, jak będzie coś o sporcie to będę zaglądał!

    • Jest w tym sporo racji. Jednak wszystko ma swoje plusy i minusy. Gdy odpalam FB w wersji desktopowej i mam wiele powiadomień, to mogę je sobie szybko otworzyć w kolejnych kartach. W aplikacji tego nie zrobię. Teoretycznie na telefonie też mogę odpalić stronę w przeglądarce, ale przeglądanie wielu kart nie jest już tak wygodne.

      W aplikacji mobilnej na pewno dopracowania wymaga kwestia dodawania linków. Gdy wklejam do posta link, to publikuje mi go jedynie jako link tekstowy w treści posta, zamiast osadzić go tak, jak w przypadku wersji desktopowej.

      Dzięki za pozytywną opinię. Być może o sporcie coś się pojawi, gdy trafimy na jakiś ciekawy case związany wykorzystaniem mobile w tej branży. Albo zgłosi się jakiś ekspert od marketingu sportowego, który będzie miał ciekawy tekst 🙂

Zapisz się do newslettera

Newsy z bloga, aktualności, najbliższe wydarzenia z branży

FreshMail.pl