aplikacje mhealth

mHealth – kilka słów o aplikacjach mobilnych chroniących zdrowie

Autor / 02 września 2014

Istnieją różne typy aplikacji z dziedziny mHealth. Niektóre służą do rutynowej komunikacji z lekarzami, inne są wyposażone w bardziej poważne funkcje, jak na przykład automatyczne wzywanie pogotowia, gdy stan zdrowia monitorowanej osoby ulega pogorszeniu. Przyjrzyjmy się jak wygląda rynek tego typu usług w Polsce i zagranicą.

Co to jest mHealth?

Termin mHealth (lub m-Health, rzadziej mZdrowie) oznacza dziedzinę ochrony zdrowia, w której wykorzystywane są komunikacja i urządzenia mobilne. Początkowo był to trend związany jedynie z najbardziej rozwiniętymi technologicznie rynkami, lecz wraz z postępującą penetracją rynków przez smartfony, zaczął być widoczny także w krajach rozwijających się. Szacuje się, że w 2015 roku nawet 500 mln osób będzie korzystało z aplikacji mobilnych o tematyce zdrowotnej! Chociaż w praktyce ciężko jest jednoznacznie i dokładnie klasyfikować wiele z nich (źródło). Sektor mHealth może obejmować komunikację SMS (za przykład może posłużyć program IBM SMS for Life), jak i nowoczesne aplikacje mobilne połączone ze specjalistycznymi czujnikami, aparaturą medyczną, smartfonami i smartwatchami.

Rutynowe konsultacje z lekarzem

Istnieją aplikacje, które dzięki danym (np. ciśnienie, poziom cukru we krwi, tętno, waga, ilość spożywanych kalorii) wprowadzanym przez użytkownika tworzą profil i pomagają diagnozować niektóre dolegliwości. Niemniej nie są one w stanie zastąpić, nawet w prostych przypadkach, kontaktu z prawdziwym lekarzem. Powstają też aplikacje, które starają się tę przepaść wypełnić – na przykład First Opinion – Text a Doctor. First Opinion to po prostu forma komunikatora, którego użytkownikami są lekarze i pacjenci. Daje możliwość przeprowadzenia konsultacji ze specjalistą w formie wiadomości tekstowych 24 godziny na dobę.


aplikacja mHealth do konsultacji z lekarzemaplikacja mHealth do konsultacji z doktorem

źródło: iTunes

Aplikacja ma również funkcje czyniące ją w pewnych sensie platformą społecznościową. Każdy zarejestrowany lekarz ma w swojej wirtualnej wizytówce krótką notkę, opis specjalizacji, a także statystyki – na ile pytań odpowiedział w ramach serwisu. Pacjenci za to mają na przykład możliwość wystawiania opinii lekarzom. Serwis działa w oparciu o model freemium – korzystanie jest darmowe, lecz przy takiej opcji oczekiwanie na odpowiedź znacząco się wydłuża (do 24h), jednakże istnieje też możliwej odpłatnej subskrypcji, która w zależności od kwoty odpowiednio skraca czas odpowiedzi do 5 lub nawet 3 minut. Warto jednak podkreślić, że aplikacja nie jest przeznaczona do komunikacji w sytuacjach alarmowych i w przypadku nagłego wypadku lub znaczącego pogorszenia stanu zdrowia, należy kontaktować się bezpośrednio z pogotowiem.

Nowe zastosowania dla smartfonów

Jak już wspominałem istnieją także aplikacje o poważniejszych funkcjach. Okazuje się, że nowoczesne telefony komórkowe mają potencjał nawet do… przeprowadzenia badań EKG! Taką możliwość daje na przykład aplikacja AliveCor. Lekarze komentujący tego typu aplikacje wcale nie są sceptycznie lub negatywnie nastawieni. Podkreślają, że takie rozwiązania pozwalają pacjentom o nieregularnej pracy serca częściej monitorować swój organizm, a także wpływają na ich komfort psychiczny.

Warto wspomnieć także o aplikacjach dla samych lekarzy. Pozwalają one na przeglądanie kopii zdjęć rentgenowskich (ResolutionMD) lub dzięki wykorzystaniu aparatów o wysokiej rozdzielczości, przeprowadzać proste badania laryngologiczne (CellScope Oto).

(źródło: Wall Street Journal)

Polacy nie gęsi swój wkład w mZdrowie mają

Już 7 lat temu Microsoft stworzył platformę Health Vault, z początku dostępną jedynie na desktopach. Health Vault posiada także polską wersję językową (link), ale to nie jedyny polski akcent w tym przedsięwzięciu. Okazuje się bowiem, że właśnie Polacy są odpowiedzialni za mobilną wersję platformy. Microsoft ogłosił konkurs na najlepszą aplikację na Windows 8, która byłaby kompatybilna z HV. Pierwsze miejsce zdobyli polscy studenci współpracujący z badaczami z Uniwersytetu Florydzkiego – Tomasz Wiśniewski, Mateusz Nowotka i Jakub Koncewicz (link).

Na naszym rynku jeszcze nie widać boomu w temacie „mobilnej służby zdrowia”. Może się to wiązać z faktem, że seniorzy, czyli grupa w największym stopniu korzystająca z opieki zdrowotnej, w mniejszym stopniu są świadomymi użytkownikami smartfonów i technologii mobilnych. Nie musi tak być (o czym pisał na łamach Marketingu Mobilnego Robert Rachwał: Smartfon i tablet dla seniora). Aby mobilna rewolucja w Polsce wkroczyła pewnym krokiem także do sektora ochrony zdrowia (nie mylić z aplikacjami do fitnessu i biegania), musimy poczekać na poprawę standardu życia osób starszych, kolejne projekty typu „Z mobilnością w trzeci wiek” i większą penetrację rynku przez smartfony. Ponadto sama branża ochrony zdrowia powinna działać w tym kierunku, lecz ciężko sobie wyobrazić, aby szybko to nastąpiło w sektorze publicznym.



Szymon Słowik

Konsultant marketingowy skupiony na tematyce SEO/SEM i content marketingu. Z serwisem MarketingMobilny.pl związany od 2013 r. Wypowiada się głównie na tematy dotyczące marketingu w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych.