Jak prawo chroni aplikację mobilną?

Autor / 04 kwietnia 2018

Postęp, który obecnie obserwujemy w dużym stopniu dotyczy rozwiązań informatycznych. Dość powiedzieć, że dziś nawet lodówki potrafią mieć dostęp do internetu. Z kolei telefony, które kiedyś służyły tylko do dzwonienia, stały się przenośnymi komputerami. Smartfonów używa się poprzez aplikacje mobilne. Mają one ogromny potencjał ekonomiczny ponieważ ten model biznesowy łatwo skalować. Naturalnie pojawia się więc pytanie w jaki sposób prawo chroni software.

Czy aplikację mobilną można opatentować?

Polska ustawa Prawo własności przemysłowej wskazuje w artykule 24, że:

Patenty są udzielane – bez względu na dziedzinę techniki – na wynalazki, które są nowe, posiadają poziom wynalazczy i nadają się do przemysłowego stosowania.

Oznacza to, że opatentować można jedynie to, co przez prawo będzie uznane za wynalazek. Nie są w tej formie chronione każde wytwory ludzkiego umysłu. Nawet jeżeli pozwalają ich twórcom świetnie na tym zarobić. Nie da się przykładowo opatentować piosenki, układu kroków w tańcu czy biznesplanu. Chodzi o to, że nie mają one charakteru technicznego. Innymi słowy nie oddziałują na materię. W świetle prawa nie są to w ogóle wynalazki.

I analogicznie sytuacja wygląda w przypadku aplikacji mobilnych. W art. 28 ww. ustawa mówi:

Za wynalazki, w rozumieniu art. 24, nie uważa się w szczególności:
[…]
5) programów do maszyn cyfrowych;

Problem z patentowaniem programów komputerowych jest taki, że aplikacja mobilna to czysty kod. Jako taki nie ma więc charakteru technicznego. Z drugiej jednak strony, aby aplikacja mobilna mogła działać potrzebuje konkretnego nośnika np. smartfona. Teoretycznie więc połączenie aplikacji z nośnikiem daje nam patentowalne rozwiązanie techniczne.
I faktycznie wynalazki wspomagane komputerowo mogą liczyć na taka ochronę.
Sprawa jest jednak dużo bardziej skomplikowana. W praktyce takie rozwiązanie w elementach technicznych (np. komputer) musi zawierać nowe i nieoczywiste elementy. Innowacyjność w postaci samej aplikacji mobilnej nie wystarczy. Z tym że urzędy patentowe na świecie bardziej lub mniej liberalnie do tych kwestii podchodzą. Koniec końców wszystko opiera się o to, czy rzecznikowi patentowemu, który przygotowuje opis patentowy, uda się wykazać, że zgłaszany wynalazek ma charakter techniczny.

Na ten temat więcej można obejrzeć w poniższym nagraniu:

Czy prawo autorskie chroni aplikację mobilną?

Na tak zadane pytanie należałoby odpowiedzieć „to zależy”. Polska ustawa o prawie autorskim faktycznie uznaje program komputerowy za utwór:

Art. 1

  1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

  2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:

1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe);

[…]

Zbytnim uproszczeniem byłoby jednak powiedzenie, że prawo autorskie chroni w aplikacji mobilnej wszystko. Ochronie podlegają jedynie jej elementy twórcze. W tym kontekście najważniejsze jest to, że wg art. 72 ust. 2 ustawy ww ustawy idee i zasady będące podstawą jakiegokolwiek elementu programu komputerowego, nie podlegają ochronie. Oznacza to więc, że sam pomysł na aplikację mobilną nie podlega ochronie.

Dzięki temu na rynku może funkcjonować wiele programów komputerowych opartych na podobnej  zasadzie działania i funkcjonalności. Przykładem mogą być popularne programy do edycji tekstu jak Microsoft Word czy OpenOffice Writer. Poza tym należy pamiętać, że wiele programów komputerowych ma pewne wspólne elementy funkcjonalne jak X w prawym górnym rogu, czy pasek menu w górnej jego części. Prawo autorskie będzie będzie więc najczęściej chroniło te elementy programu (kod, leyout), które posiadają elementy twórcze.

Po więcej informacji odsyłam do poniższego nagrania:


Jak chronić nazwę aplikacji mobilnej?

Aby uzyskać monopol prawny na nazwę aplikacji mobilnej należy zarejestrować w Urzędzie Patentowym słowny znak towarowy. Z wszelkimi formalnościami może nam pomóc rzecznik patentowy. Za taką ochronę będziemy musieli uiścić określone opłaty urzędowe. Szczegółowo opisane zostały one w artykule pt.: Koszt rejestracji znaku towarowego .

Warto przy tej okazji pamiętać, że rejestracja znaku towarowego nie daje jego właścicielowi monopolu absolutnego na dane oznaczenie. Ten monopol ograniczony jest do:

  • wskazanych w zgłoszeniu towarów i usług;
  • terytorium (np. Polski);
  • czasu (ochrona trwa 10 lat z możliwością jej przedłużenia).

Jeżeli interesuje nas ochrona jedynie na terytorium Polski, to zgłoszenia należy dokonać w Urzędzie Patentowym RP. Można się również ubiegać o ochronę od razu na 28 krajów UE. W takim przypadku wniosek składa się do Urzędu Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO). Z kolei mając już chroniony znak w Polsce lub UE możemy jego ochronę rozszerzyć na wybrane kraje poprzez Biuro Światowej Organizacji Własności Intelektualnej (WIPO).

Co jednak ważne, znaku towarowego nie można zastrzec na cały świat.

Szczegółowo tłumaczyłem to w poniższym nagraniu:


Ten ograniczony zasięg terytorialny może stanowić problem w przypadku aplikacji mobilnych. Ich atut w postaci możliwości pobrania w każdym miejscu na ziemi staje się w tym przypadku ich wadą. Ochrona prawna na większą ilość Państw jest droga. A przecież kiedy aplikacja wchodzi na rynek nie ma pewności czy osiągnie ekonomiczny sukces.

Można jednak poszukiwać złotego środka. Przepisy mówią, że w przeciągu 6-ciu miesięcy od zgłoszenia znaku towarowego można wejść z nim w procedurę rejestracji międzynarodowej zachowując datę pierwotnego zgłoszenia. Tym samym przez te 6 miesięcy twórca aplikacji musi ocenić czy sprzedaje się ona na tyle dobrze, że warto inwestować w szerszą ochronę.

A mając zarejestrowany znak towarowy można doprowadzić do usunięcia np. z Google Play aplikacji o zbliżonej nazwie.

Jak chronić design aplikacji mobilnej?

W Urzędzie Patentowym ochronimy nie tylko wynalazek czy nazwę aplikacji, ale również jej wygląd. W tym celu należy dokonać zgłoszenia wzoru przemysłowego. Zastrzegając w ten sposób layout aplikacji doprowadzimy do tego, że konkurencja nie będzie się mogła do niego zbytnio przybliżyć. Ochrona wzorów przemysłowych podzielona jest na 5-letnie okresy i może trwać łącznie do 25 lat.

Z tego narzędzia ochrony aktywnie korzysta firma APPLE, która chroni tysiące wzorów wspólnotowych przedstawiający wygląd nie tylko całych urządzeń, ale również poszczególnych ich ikon. Przykład:

Atutem tej formy ochrony jest szybkość i koszt. Dokonując zgłoszenia wzoru wspólnotowego, świadectwo rejestracji uzyskujemy już po około 14 dniach. Dla porównania na ochronę znaku towarowego czeka się około 6 miesięcy, a na patent minimum 3 lata. Ponadto im więcej odmian wzorów w takim zgłoszeniu zawrzemy, tym jednostkowa opłata za rejestrację  będzie niższa.

Temu tematowi poświęciłem poniższe nagranie:


W następstwie rejestracji wzoru przemysłowego, Urząd wydaje specjalne świadectwo rejestracji. To dzięki niemu dochodzenie roszczeń od podmiotów, które naruszają nasze prawa jest łatwiejsze. W świadectwie wyraźnie napisane jest komu przysługują prawa do wzorów i na jakim terytorium. Co więcej, jeżeli zdecydujemy się na ochronę wzorów wspólnotowych (terytorium Unii Europejskiej), to właściwy do rozstrzygania sporów jest specjalistyczny sąd gospodarczy w Warszawie. Ma to tę zaletę, że wyroki wydają sędziowie, którzy bardzo dobrze czują się w materii własności intelektualnej.

 


Partnerem merytorycznym publikacji jest Mikołaj Lech, prawnik, autor bloga Prawna ochrona znaków towarowych, nagrodzonego przez Urząd Patentowy RP, poświęconego tematyce prawa własności przemysłowej, prawa autorskiego oraz zwalczania nieuczciwej konkurencji.


Redakcja MarketingMobilny.pl