FreshMail.pl
google io 2014

Po I/O 2014 wiemy, że Android będzie wszędzie!

Autor / 27 czerwca 2014

Google I/O 2104 było niewątpliwie jednym z najważniejszych wydarzeń branży technologicznej i internetowej w ostatnim czasie. Czy będzie to przełom, który zmieni sposób postrzegania mobilności przez społeczeństwo? Bardzo możliwe, że tak.

Google udowodniło, że nie odpuszcza w wyścigu o miano lidera innowacji technologicznych. Jednocześnie widać, że tym razem stratedzy z Mountain View nie zbagatelizowali takich kwestii jak design i komunikacja skierowana do przeciętnego Kowalskiego. Ponadto postawili na wszechstronną ekspansję w każdą dziedzinę codziennego życia.

Być wszędzie

Co mnie uderzyło, gdy czytałem relacje i oglądałem wystąpienia z konferencji, to nie jakaś konkretna, nowa technologia, nie rewolucyjne urządzenie lub funkcja, ale całość przyjętej strategii. Google poszło va banque i postawiło na integrację danych z niemal wszelkich dziedzin działalności ludzkiej. Dotychczas z mniejszym lub większym powodzeniem realizowano to podejście w klasycznie rozumianej sieci internetowej (wykorzystując konto Google do połączenia platform GMail, AdWords, AdSense, YouTube, Google Maps i innych). Obecnie, dzięki mobilności urządzeń z dostępem do internetu, ciężko już oddzielić cyfrową rzeczywistość od tej „analogowej”.

Gdzie się podziała wirtualna rzeczywistość

Pamiętam, jak wraz z postępem komputeryzacji i internetu straszono, że wirtualna rzeczywistość będzie zastępowała nam normalne życie. Atmosferę tą podsycały doniesienia o osobach uzależnionych od gier typu MMOG oraz zastępowaniu normalnych relacji społecznych tymi internetowymi (komunikacja przez Gadu-Gadu, czaty, Facebook). Pomimo wielu zmian wydaje mi się, że ostatecznie wcale nie zmierzamy do sytuacji, w której coraz większe grupy społeczne będą „odcięte” od rzeczywistości za sprawą technologii.

Pojawienie się szeroko rozumianej mobilności sprawiło, że cyfryzacja zamiast tworzyć alternatywę dla normalnej aktywności, zaczęła ją po prostu wzbogacać. Wkraczamy w erę Internetu Wszechrzeczy (ang. Internet of Everything). Połączone profile z różnych serwisów będą w inteligentny sposób ułatwiać nam odnajdywanie informacji, lokalizacji oraz produktów.

Smartphone, desktop and beyond

Osoby odpowiedzialne za rozwój i strategię w Google doskonale wyczuły kierunek i tempo zmian. Dlatego też, zamiast wprowadzać rewolucyjne urządzenie cyfrowe, które miałoby opanować rynek i zmienić sposób w jaki funkcjoujemy (vide Google Glass), postawiono na rozwój platformy, która połączy wszelkie możliwe urządzenia.

Na naszych oczach Android z systemu operacyjnego na smartfony przeobraża się w wielopoziomową platformę obejmującą wiele wersji systemów i wszelkiego rodzaju urządzenia – od klasycznych komputerów, przez smartfony i smartwatche, po telewizory, samochody i sprzęt sportowy. Staje się pojemnym ekosystemem obejmującym przeszukiwanie sieci (przeglądarka / wyszukiwarka), telekomunikację (telefonia komórkowa, komunikatory), aplikacje użytkowe i serwisy społecznościowe, organizację pracy i funkcje biznesowe (kalendarze, konferencje online), nawigację i geolokalizację, a także sferę kultury, rozrywki i sportu (gry, streaming mediów, Google Fit).

Otwarty ekosystem

Ważnym krokiem Google jest postawienie na otwartość poprzez udostępnienie API do swoich systemów i aplikacji. Jako firma technologiczna, będą udostępniać platformę, natomiast tworzeniem funkcjonalnych urządzeń zajmą się zewnętrzne podmioty, które skupiają się na określonych sektorach rynku. Z nowego Androida będą korzystać (lub już korzystają) smartwatche takich firm jak LG, Samsung i Motorola. Będzie używany w inteligentnych samochodach (marek zrzeszonych w ramach Open Automotive Alliance), a także telewizorach oraz sprzęcie sportowym (m.in. Nike i Adidas w ramach Google Fit).

inteligentne samochody

Odnoszę wrażenie, że Google postanowiło skupić się na tym, co robi najlepiej – pozyskiwaniu i przetwarzaniu danych. Początkowo były to dane pochodzące z wyszukiwania. Potem zostały wzbogacone o treść korespondencji mailowej użytkowników, a także ich lokalizację. Teraz dojdzie do tego aktywność fizyczna, informacje o środkach transportu czy oglądanych audycjach telewizyjnych. Warto zauważyć, że przemilczano mniej udane projekty – Google Glass i Google+ (chociaż akurat wiele rozwiązań z inteligentnych okularów wykorzystano przy projektowaniu zegarków).

Przeciętny Kowalski może nie interesować się nowoczesnym technologiami i geekowskimi gadżetami. Dlatego też projekty Google Glass i Google+ mają małą szansę na zdobycie masowej popularności. Jednak nowa strategia Google prawdopodobnie sprawi, że Kowalski zostanie przez technologię pochłonięty i stanie się ona immanentnym elementem otaczającej go rzeczywistości.

Czy to dobrze, czy źle? Trudno powiedzieć. Już dziś za pomocą gromadzonych danych (chociażby same pliki cookies) można niemal bezbłędnie identyfikować użytkowników w sieci. Teraz zaczniemy dostarczać jeszcze więcej informacji na temat naszego życia. Google identyfikuje się z ideą Don’t be evil. Czy rzeczywiście realizuje ten postulat? Czy raczej zmierza do objęcia roli Wielkiego Brata?

Warto pamiętać, że nie jest tak, że każdego z nas śledzi nadzorca z wrogiej korporacji. System zbierania informacji o użytkownikach działa w sposób zautomatyzowany i służy do lepszego dopasowywania wyników wyszukiwania oraz reklam. Ja osobiście się cieszę, gdy dociera do mnie reklama z kodem rabatowym w sklepie, którego stronę parę chwil wcześniej przeglądałem. Po prostu wolę dostawać wyniki (organiczne i sponsorowane) uwzględniające moje zainteresowania, preferencje, lokalizację etc. – są dla mnie bardziej użyteczne. Dobrze targetowany przekaz marketingowy to moim zdaniem korzyść zarówno dla użytkowników, jak i marketerów i samego Google. Oczywiście należy dbać o swoją prywatność w sieci i nie udostępniać zbyt wielu informacji. Jeśli Kowalski chciałby uwolnić się od teoretycznych zagrożeń związanych z postępem technologicznym, musiałby przeprowadzić się do szałasu na jakimś odludziu. A i tak niewykluczone, że jego siedziba widoczna by była w Google Earth…

Oto konferencja w wersji nieco ponad ośmiominutowej (wszystkie prezentacje znajdziecie tutaj: https://www.google.com/events/io/io14videos)



Szymon Słowik

Konsultant marketingowy skupiony na tematyce SEO/SEM i content marketingu. Z serwisem MarketingMobilny.pl związany od 2013 r. Wypowiada się głównie na tematy dotyczące marketingu w wyszukiwarkach i mediach społecznościowych.



Zapisz się do newslettera

Newsy z bloga, aktualności, najbliższe wydarzenia z branży

FreshMail.pl